środa, 20 marca 2013

Szła i nie doszła :)))

Szła wiosna czy mi się zdawało?:) Byłam pewna , że następny wpis będzie baaaardzo słoneczny , a tu właśnie zapowiadają opady śniegu , suuuuper :/ . Nie , no i w kwietni może być zimno , ale za 5 tygodni majjj :D
 Damy radę :)Pogoda nie zachęca nawet do porządków wiosennych , może to i dobrze , bo całą uwagę skupiłam na szyciu .Aaaa , wczorajszy dzień był warsztatowy ... do południa przedszkolaczki z grupy mojego młodszego łobuziaka tworzyły swoje baranki . Po południu odwiedziłam świetlicę wiejską w sąsiedniej wsi i tam z masą solną walczyły maluchy , starsze dzieci jak i ich mamy i babcie . :)  W weekend z gormadą przytulaków i koszykiem baranków pojawię się w Świdnickiej Galerii . Bardzo lubię te kameralne kiermasze . To okazja spotkać dawnych znajomych , którzy wpadli na zakupy i artystyczne duszyczki :) . A teraz idę odpoczywać , bo dziś poczułam lekki powiew wiosny , który dał mi kopa w... i umyłam okna wszelakie w moim domu , a jest ich kilka . :) I byle do wiosny :D
A na koniec jajo konkursowe jakie stworzyliśmy z moim pierwszakiem ;)









piątek, 1 marca 2013

Idzie, idzie???


Pewnie, że idzie w końcu mamy marzec i wiosna idzie... a nawet jak śniegiem sypnie to niccc , przedwiśnie :D.Wierzba zmieniła kolor , a ptaszki spiewają jakoś głośniej .
 A na warsztacie drobna dłubaninka  czyli baletniczki dwie , króliczki i misie do przygarnięcia , powstały na raty i leniwie:). Przedwczoraj dotarl miś i adresatka paczuszki tym razem rzuciła calkiem ciekawe wyzwanie;). Chce obdarowac przyjaciółkę myszką , któa uwielbia konie , więc strój musiał pasować ... czy wyszło ? Zobaczymy . :) W zeszłą sobote siostrzeniac miał drugei urodzinki i został obdarowany tortem mojej produkcji , a że miłośnik Mikiego , więc inny nie mógł być . A zdjecia zimowe to mam nadzieję wspomnienie niedzielnej klęski urodzaju śneiżnego opadu . A , że było dośc ciepło to śnieg lepił się tak , że powstał okazały Pan Bałwan .
Miłego weekendu życzę Wam . Dziękuję za Wasze przemiłe słowa :*















środa, 20 lutego 2013

O rety ...

rety , chyba powinnam odkurzyć bloga ?:) Chociaż z drugiej strony do porządków wiosennych chyba jeszcze trochę czasu , bo u nas zima w pełni i nie będę tu przeklinać ... Białe g... z nieba zasypało mi tulipankowe zwiastuny i nawet zasiana żerzucha pojedzona na kanapkach jakoś nie wyczarowała odwilży . Chociaż znów ... czemu ja marudze to luty w końcu ;) , ale mialam nadzieję , że śneigu nie bedzie już .
Za wiele nie szyję , bo chyba zmęczenie zimowe ludziom daje się we znaki i gromada anielic czeka sobie grzecznie na swoje domki. Powstała Karolinka - anieliczka , która będzie prezentem dla miłośniczki Muminków , która jest już duuużą dziewczynką :) Pod pachą trzyma ulubioną książkę , która dostanie jeszcze okładkę . Misiaczek być może będzie prezentem dla chłopca w poważnym wieku , bo przecież czterolatek to prawie dorosły mężczyna . :) Króliczka to taka rozgrzewka przedświąteczna ... wypadało by doszyć dla anielic jakieś bardziej świąteczne towarzystwo .Dwie zimóweczki i kropeczkowa babeczka powstały ... , żeby maszyna nie zardzewiała :D. 
Także zaczarujmy tą aure za oknem ... może wspólnie uda nam się pogonić zimę?:D




poniedziałek, 4 lutego 2013

KONKURS

Zapowiadałam , że będzię i jest :) Anieliczka - bohaterka powieści jest do przygarnięcia i Renaty :)Zasady zabawy znajdziecie na jej blogu . Gorąco zapraszam :D
http://mimowszystkowiktoria.blogspot.com/2013/02/uwaga-uwaga-rozpoczynamy-konkurs-z-lea.html

czwartek, 31 stycznia 2013

Wyniki losowania :)

Dziś szybciutko wyniki losowania książki Renaty Kosin .Po wycięciu komentarza autorki książki i powtarzających się ,pozostało 64 wpisy i maszyna losujaca wybrała dziś komentarz numer 8. A jako ósma komentarz zostawiła Dana M z bloga http://cudaki.blogspot.com/. Gratulujemy i poproszę adres do Ciebie . 
Oczywiście jutro postaram się napisac Wam o konkursie , w kótrej wygraną będzie anielica :). Do juterka 

środa, 30 stycznia 2013

Mamy ferie i leniaaaa....:)

Wyczekane ferie nadeszły ... tak , tak czekałm na nie , bo przez dwa tygodnie nie zawracam sobie głowy szykowaniem ubrań , odrabianiem lekcji , wczesnym wstawaniem . Do południa jednak mam wątpliwiości co lepsze :))) . Kilka godzin w placówkach równe jest ciszy domowej , a i popołudniami chłopcy jak by wyciszeni . Dziś przechodzą samych siebie w jękach , bitwach i darciu się . Ale jutro lub w piatek jedziemy na weekend do teściów ... tam dziadków będa męczyć ;).
Leń jakiś meni ogarnął , a żyło śmieszniej to jak nic nie robię konkretnego przez dzień to wieczorem jestem zła , że czas zmarnowany , ot durna baba , odpoczywać nie umie:).I tak przysiadam codziennie na trzy godzinki do maszyny . Kobitek kilka nowych powstało . Zimowe i króliczka już pojechały do nowych właścicieli a reszta czeka cierpliwie . Idąc waszymi śladami rónież z " Niespokojną duszą " trafiłam tu 
https://www.facebook.com/pages/Niespokojna-dusza/403283473090224 , takze zapraszam . W piątek Renatka Kosin ( pisarka)ogłosi konkurs , o któym wspomniałam już . Zielona dama z wachlarzem mojego wykonania  będzie do wzięcia i właśnie na facebooku będzie można sie dowiedzieć najszybciej o szczegółach. Oczywiście nie zapominajcie o jutrzejszym losowaniu książki Renatki Kosin. :) Kto jeszcze się nei zapisał to zapraszam :) . Do jutra . 








czwartek, 10 stycznia 2013

Zaległości i słów kilka o książce ..

Witajcie . :) Cieszę się , że chcecie mieć w swoich zbiorach książkowych powieść Renatki , bo naprawdę warto . Jak wspominałam , znów powstać miała jedna z postaci " Bluszczu prowincjalnego ". Tym razem Renia ułatwiła mi sprawę , bo zaznaczyła opis śpiewaczki operowej i wraz z materiałami i woreczkiem koronek , otrzymałam od niej swój osobisty egzeplarz książki. Ostatnio , żeby uszyć anielicę zostałam zmuszona do przeczytania książki:))) , a niektóre z Was napewno pamiętają , że ja mało czytająca.... , ale lektura była wyborna :). Dlatego z radoscią otwierałam paczkę , w której była nowa  książkaReni i dziś pewnie skończę jej czytanie.Polecam ją gorąco ..., bo znajdziecie tam również artystyczne duszyczki , przypomnicie sobie lata swojego dzieciństwa , pomyślicie o dawnych przyjaciółkach i poczujecie zapach lata , a teraz to sama przyjemność . Jesli nie uda Wam się wylosować u meni książki to warto ją zakupić czy pożyczyć . Jedna z osób jakie możemy tam spotkać to operowa śpiewaczka . I to właśnie ona powstała wczoraj . Ustaliłyśmy , że suknia będzie zielona , a reszta dodatków i miedziny kolor włosów to opis z książki . Aneilica wyszła okazała , nawet bardzo , z resztą zobaczcie same jak pozuje z moim przedszkolakiem :))).
Druga sprawa o jakiej chciałam napisać to podziękowania za miłe słowa pod adresem bloga i za to , że chcecie tu bywać i czytac to co piszę . Fajnie , że podoba Wam się sposów w jaki prowadzę zapiski , tym bardziej , że w sumie nie za mocno jakoś przywiązuję uwagę do tego co pisane . Siadam z kawą i w wolnej chwili myślę , że trzeba by coś skrobnąć i zaraz wpis gotowy . :)
  Dziś pokażę troszke anielic , które pozostały u mnie z pokaźnej gromadki jaka była ze mną na kiermaszu przedświątecznym .Z resztą zdjecie kiermaszowe jest , więc zobaczcie same . :) Królicza gromadka przyjaciówek to praca z ostatnich dni i one również czekają na nowych własciceli . I tyle na dziś , uciekam czytać dalej książkę . Do następnego . :*