niedziela, 24 stycznia 2010



Miś już gotowy i dostał nawet imię Zbysiu:D , ale jestem u teściów bez aparatu , więc przedstawię go jutro jak wrócę do domku . Już wiem , że Zbychu dostanie swoją misiaczkę;) . Nie udalo się wyskoczyć na zakupy szmaciane , ale to nic , bedę kombinować i ciąć swoje ciuchy:D.
Póki co pokażę tort na trzydzieste urodzinki siostry , oczywiście w moim wykonaniu;)

piątek, 22 stycznia 2010

Okazuje się , ż ejazda samochodem nie musi być nudna :D W drodze do teściów zacząłam szyć misia :D.Dziś jednak plan napięty i nie za bardzo było kiedy powrócić do niego . Wydaje mi się , że dopiero w drodze powrotnej coś poszyję. Kurczaki , teść maszynę do szycia właśnie naprawia i niestety nie otrzymam jej , a z taką zazdrością ogladam pięknie pozszywane króliczki i janioły:/

środa, 20 stycznia 2010




Dziś dumam co by sobie uszyć , a właściwie zacząć i zabrać na weekend do teściów robótkę;) Chyba zmierzę się z misiem , bo symaptyczną koszulę mam w paseczki.:D Właśnei Daria namawia mnei na szycie koleżanki dla bezimmiennej , czarnowłosej Aneilicy.
Poza szyciem uwielbiam piec i dekorować torciki.Staram się ,żeby torciki były tematyczne . Ostatni , to urodzinowy starszaka.


wtorek, 19 stycznia 2010




Nie jestem zadowolona tak do końca z tych moich wypocinek , ale pierwsze koty za płoty;) . Drugie moje spostrzeżenie to muszę popracować nad zdjęciami tzn nauczyć się robić bardziej artystyczne;)
Tu nie widać różowiutkich rumieńców. Przedstawiam pierwszą anielicę i chyba nie ostatnią;)

poniedziałek, 18 stycznia 2010





Szyje , chociaż czasu mniej mam jakoś ostatnio , bo małż w domku , więc coś tam wykańczamy , grzebiemy w domku. Na sesję fotograficzną czeka siostra bliźniaczka różowej króliczki . I parcuje nad czymś innym , ale idzie miernie . Być może uda mi się skonfiskować maszynę od teściowej ;), bedę się uczyć szyć. Ale , żeby nie było , że nic się nie dzieje na blogu , to pokaże moje anioły z masy solnej. Robiłam je przed świętami, 35 sztuk , obdzieliłam rodzinkę i na moja choinke pozostało 6.

piątek, 15 stycznia 2010



Dziś wielkie podziękowanie za mega niespodziankę Asiuli , mojej netowej koleżance za rozreklamowanie tego skromnego bloga;). Rozkręcam się narazie , ale obiecuje pokazać też inne moje wypocinki.;)
Na podłaodze obok czeka krolica bez uszu , oczu i noska . Sukienka już gotowa , więc trzeba ją ożywić . Dołączy ona do miłej trójeczki . Miało to być rodzeństwo , ale ...

środa, 13 stycznia 2010




Byłam dziś w ciuchlandzie , w celu nabycia ciekawych szmatek do przerobienia ;) ?Nie za wiele , ale coś tam kupiłam , jednak narazie leży w kącie , bo natchnienie mnie opóściło z powodu pewnej wiadomości:/ . Możliwe , że wieczorem zabiorę się do produkcji sióstr dla tych dżentelmenów , bo jestem w posiadaniu różowiutkiej koszuli , w sam raz na sukienusie ;). Przed chwilką, za radą Darii , uszyłam nogę szczuplutkiej plażowej panienki . Wyszło całkiem nie źle jak na ręczną robotę. Noga leży sobie wypchana i czeka na swoją parę.