wtorek, 2 marca 2010

Pierwsze koty za płoty i Matylda;)







Matylda to piegowata anieliczk , która powędruje jako drobiazg imieninowy do mojej młodszej siostry . Powstaje jej siostra i również będzie imieninowym kwiatuszkiem dla drugiej , młodszej sistry;)Dziś przebrałam też królisia za rycerzyka wedle zamównienia. No i kolejne baranki schną sobie , a niebawem powędrują w Polske. A , że zapotrzebowanie jest na koty to na koniec machnęłam dwa na próbę .;)

10 komentarzy:

  1. śliczne piegi i rajstopki pasiakowe :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Urzekły mnie jej piegi i maleńka torebka :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajniuchnaaaa :) Podoba mi się jej fryzurka i buźka. Zdjęcie kociaczków malusie - poprosimy większe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rajty wymiatają:) Z góry się przyznaję, że odgapię torebkę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piegowata Matylda straaaaaaaasznie urocza, no i te rajtki w paski - świetny pomysł! :)) A baranki z postu poniżej to mistrzostwo, pomalowane wyglądają jak z porcelany! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Matylda urocza, piegowata buźka i fryzurka bardzo sympatyczna.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Matylda piękna a królik rycerz to , jak dla mnie, mistrzostwo świata.
    Przymierzam się do uszycia, muszę tylko odwiedzić rodziców.
    Ja niestety nie posiadam maszyny do szycia.
    Zapraszam do siebie i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Same piękności. Gratuluję talentu. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam po odbiór wyróżnienia

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałości...i te piegi :))

    OdpowiedzUsuń