
Dziś dumam co by sobie uszyć , a właściwie zacząć i zabrać na weekend do teściów robótkę;) Chyba zmierzę się z misiem , bo symaptyczną koszulę mam w paseczki.:D Właśnei Daria namawia mnei na szycie koleżanki dla bezimmiennej , czarnowłosej Aneilicy.
Poza szyciem uwielbiam piec i dekorować torciki.Staram się ,żeby torciki były tematyczne . Ostatni , to urodzinowy starszaka.
:))))))Basiula, torcik mniamniuśny zapewne:))
OdpowiedzUsuńSzyj i anielice i misiaczka:P
A ja z poduszkami walczę:P
Chwilowo odpoczywam miedzy jedną a obiadem:P
pozdrawiam
Witam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe odwiedziny. Twój anielski debiut uroczy. Doczytałam, że szyjesz ręcznie. Jestem tym bardziej pod wrażeniem. A jak zrobiłaś taką burzę anielskich włosów?
Torcik wygląda bardzo zabawnie i smakowicie.
Pozdrawiam.
Witam w moich skromnych progach:) Burza włosów to pozyskana wełna z rękawiczki;) Muszę rozejrzeć się za czymś jaśniejszym na drugą anieliczkę:D
OdpowiedzUsuń