Pioszyłam , posoliłam i jestem;) Co dziś pokażę? Zaległe aniołki z masy solnej , Michalinkę i wspomnienie wczorajszego dnia:D Kwiotki zielone , właśnoręcznie zebrane przez dzieci, laurki rysowane pod dyktando taty , różyczka wybrana przez starszaka :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
A dobry wieczór, kochana :)) Piękne te kwiateczki, już o anielinkach wszelakich nie wspomnę w ogóle - z każdym dniem śliczniejsze ;)))
OdpowiedzUsuńśliczna kolekcja... jak zawsze :)
OdpowiedzUsuńAniołki coraz ładniejsze i coraz bardziej zróżnicowane :)
OdpowiedzUsuńTilda słodka.
Buziaki :)
Wspaniałe wspomnienia :)
OdpowiedzUsuńMichalinka urocza anielinka!
A kolorowe aniołki bardzo urokliwe, podobne ale każdy na swój sposób inny i jedyny w swoim rodzaju :)
Pozdrowienia od anioła :)