piątek, 11 listopada 2011

miało być po weekendzie...











... ale jest chwilka , więc dziś , 100 km od domu:) Jednak natchnienie na jutrzjszą imprezę rodzinną czyli przyjęcie na osiemnastkę pewnej Ewy :), przyszło. Nim wybyliśmy, powstały dwie misie , jest coś jeszcze... , ale brakło czasu na zdjęcia . Mam jednak , dawno obiecanych, troszkę migwek z otoczenia mego warsztau czyli tego co robimy popołudniami jak pogoda pozwala ... no koparka też działa , w koło domu.To małe rzeczy może , ale jak bardzo cieszą . Lampy przy wejściu i na tarasie , góry ziemi jakie były wożone od wiosny zostały zrównane ( jest nadzija na trawę wiosenną) , zarys wejścia do domu , wjazdu , ogrodu kamiennego , rów na mega-oko z mostkiem , parę tujek własnoręcznie zaszczepionych :D ... Czy wiecie , że dom to skarbonka bez końca? Ale baaaardzo lubię grzbać przy domku i cieszy mnie każdy , nowy drobiazg :) A na koniec moje łobuzy już jakiś czas temu w gruzowisku:D
Odpoczywajcie ile wlezie:D

11 komentarzy:

  1. Śliczne misie, gratuluje postępu prac :) miło widzieć, że coraz lepiej wygląda to w co wkładamy serce. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana te twoje misie ...rewelacja są takie milusie :) POZDRAWIAM I TY ODPOCZYWAJ ILE WLEZIE:) MONIA

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobają mi się Twoje misie:). Zresztą króliczki, aniołki i inne rzeczy też:). Porządkowanie przestrzeni wokół domu brzmi znajomo.. w tym roku też koparka działała i u nas. Tak jak u Ciebie jest też szansa na trawę na wiosnę:). Baw się dobrze na rodzinnej imprezie:). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. oj, wiemy, że to skarbonka, wiemy ;)). Ale tam u Ciebie ślicznie. Nie dziwię się, że lubisz tam być. Udanej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, kto ma dom ten ma skarbonę bez dna....znam to znam :)
    Pięknie zagospodarowujecie teren przed domkiem :) I fajnie masz firanki upięte :)
    A szyjątka jak zawsze cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe, tak tak, dom to największe PASYWO jakie można mieć ;)) Końca roboty nigdy nie widać i ile by nie zainwestować, zawsze będzie za mało :P Za to jaka satysfakcja wsadzić sobie własne tujki, co? :D Misie - śliczności!!! :) Na pewno nowa Właścicielka też była nimi zachwycona! Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. misie są śliczne, a domek będzie piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana Niespokojna Duszko, dzięki, dzięki Ci za zdjęcia Twojego światka. Ze zdziwieniem i zaskoczeniem, odkryłam, że mamy podobnie, tyle że ja znacznie z tyle jestem. Na wejściowy ogródek, to póki co miejsce mam :) ale jeszcze bez ziemi, to już na wiosnę. Gruzu za to całą górę.
    Misiowe panienki zupełnie jak my dwie ;)- bliźniaczki (podwórkowe ;D)
    Ściskam Ciebie czule :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne Misiaczki, pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  10. Solenizantka na pewno mega zadowolona z prezentu,a tej pracy koło domku własnego bardzo Ci zazdroszczę,dlatego długi weekend spędziłam na malowaniu pokoju dzieci i przedpokoju,a dzisiaj jeszcze kaloryferki odmalowałam ,jestem padnięta ale zadowolona z rezultatów,mały remoncik a cieszy,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj kochana:)
    Misie wspaniałe, znów podbiły moje serce:)
    A domek prześliczny, potem będziesz zadowolona jak wykończycie:)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń