poniedziałek, 21 czerwca 2010







Wróciłąm od teściów z niezłym dorobkiem , i to nie tylko szyciowym ,ale i zakupowym do celów twórczych:D Małż przeklinał te wory materiałów i woreczki drobiazgów:D Aneilice powstały sztuk 6 , ale narazie czekam pocztę od zamawiającego i nie mogę ich pokazać :/
Dziś wróciąłm do zamówinia z przed tygodnia , udało mi się zgromadzić tkaninki odpowiednie do tego celu. Pani złożyłą zapotrzebowanie na trzy anielinki , jedna łazienkowa , druga do sypialni z podusią i trzecia prezentowa , na wzór Małgochy w pasiastych rajtkach;) Dwie są już gotowe , a trzecia powstanie pewnie jutro , zaraz po wykończeniu siedmiu anielic z masy solnej , które dołączą do trzynastki już czekającej an podróż;) O nie , pomyłka dwunastki , jeden uległ zagłacdzie , przejechany przez moje dziecię rowerkiem:D. Jakość fotek nie za bardzo , ale bardzo chciałam , żeby zamaiwjąca PAni mogła zobaczyć anielice . Znó mam zwolnioną prędkość neta :( i wysłanie czekokolwiek graniczy z cudem:/Dobarnoc

11 komentarzy:

  1. przesłodką gromadkę urodziłaś:):):)
    oby tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczności:))Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie napiszę nic dziwnego gdy znowu się zachwycę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tradycyjnie..... pięknie i twórczo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana
    Piękności.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No niemożliwa jesteś! Takie cuda!! Masz złote ręce :-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale wysyp anielski. SUPER
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Urocza gromadka:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczności ! jeden piękniejszy od drugiego ! baaardzo miła gromadka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej jaka Ty pracowita kobitka jesteś , chylę czoła. Anioły masosolne piękne :)

    OdpowiedzUsuń