środa, 7 września 2011

Kolejna partia...








...szyjątek siedzi już w mej gablocie, zwanej poczekalnią ;). Mam w salonie przeszkloną szafkę i tam sadzam stworzone przytulaki w oczekiwaniu na nowych właścicieli czy akceptację. W ostatnim poście pisałam o parze młodej i tak przedstawiam Wam moją szwagierkę Annę i jej męża od 17 września ,Przemka .W trakcie ich szycia dumałam co dalej będę robić , co nowego powstanie , a tu siup, dwa zamówinienia . Jedno z nich to zapotrzebowanie Ali , która udekoruje swoje pokoiki , a raczej pociech , piątką szmaciaczków . :) Dziś mam do pokazania trio czyli miś i dwie królisie . Założeniem była jedna długoucha w różowej sukieneczce , miś w kamizelce , spodenkach i przy trzeciej miałam dowolność . Ala podesłała mi kilka fotek moich szyjątek, jakie jej wpadły w oko . Była tam króliczka w czerwonej sukience w białe grochy , ciężko wyszperać taki materiał w rozsądnej cenie ... , ale wpadł mi śliczny materiał w odwrotnym zestawieniu :) . A żeby nie było mdło ubrałam jej czerwoniutkie bolerko . Zobaczymy czy Ali spodoba się takie zestawianie :) Jutro zabiorę się za stróża do łóżeczka jej córeczki , która zawita na świecie za dwa miesiące i smukłą anieliczkę .
Drugie zamówienie złożyła przesympatyczna Kasia :) . Na jej potrzeby powstała żyrafia parka . Tu podesłała mi fotkę moich poprzednich żyrafek w groszkowej sukieneczkce , wtedy groszki były zielone , a teraz przydał się nowy materiał . Druga część zamówienia to królisia i misio- myszka :) Kasia woli zdecydowane kolory i tu długoucha w zdecydowanym różu .:) Misio - myszka? Kasia zapytała o jedną z uszytych wcześniej już misiaczek czy to przypadkiem nie myszka ;) Nie było myszek jeszcze na warsztacie i zdecydowała , że ma przypominac bardziej myszkę niż misia . Będzie myszka :).
A teraz zmykam szukać kłosów zboża do przedszkola .... pani Beato , skąd ja wezmę teraz te kłosy????:D To pytanie do pani mego młodszego przedszkolaka , która podczytuje bloga ;) O ile to nie jakiś mega problem , ale najbardziej mnie martwi , że starszak dziś zasmarkany wrócił z przedszkola , aaaaaaaaaaaa. Mam nadzieje , że przejdzie mu , nie rozniesie się po nas wszystkich , bo przecież za tydzień pakujemy się na wesele . ... :)
Spokojnego wieczoru Wam Życzę . Dziękuję , że zaglądacie i zostawiacie całą górę fajnych słów :D

15 komentarzy:

  1. JAk ja strasznie Ci zazdroszcze tych zdolnosci w szyciu ,takie wszystko dopicowane idealne wręcz.
    Pięknie Co to wszystko wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne wszystkie, ale żyrafki po prostu powalające... Ta w brązowych spodenkach chyba mi się będzie śniła... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja stawiam na misia i krolisie - najcudniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Same wspaniałości pokazujesz:)cudne przytulanki:)))
    Dużo zdrówka życzę;)))
    Dzisiaj przyszła przesyłka z drewienkami i biorę się do pracy:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystko cudne, ale tym razem moją faworytką jest panienka w sukienusi w groszki :)
    co do przedszkolnych katarków - my jesteśmy uziemieni do konca tygodnia, ech.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żyrafiątka urocze. Odnośnie zasmarkania to towarzyszy mi od 1 września. Najczęściej tak zaczynam nowy rok szkolny. Niestety jestem leciwym testerem w grupie małolatów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powtórzę za większością bo takie też i moje jest zdanie : Żyrafki pobijają wszystko inne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Królisia w malinowej sukienusi jest urocza

    OdpowiedzUsuń
  9. żyrafy mnie po prostu zachwyciły, cudowne, taaaakie eleganckie, nieco dystyngowane, ale z jakimś fajnym błyskiem - super

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe:)
    A żyrafki rewelacyjne. Bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szyjątka cudowne - mnie zawsze szczególnie zachwycają te eleganckie męskie odmiany - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń