Dalej wyrodna jestem :D. Po weekendzie w fajnym gronie i odwiedzinach chłopców wróciłam do domu z leniem na kraku. :) Tyle rzeczy miałam w planie do zrobienia jak chłopców nie będzie , a teraz nie mogę się w sobie zebrać. Ale to nic , robota nie zając .... :)))
A dziś już wtorek i jeśli wszystko pójdzie po naszej ( mej i męża ) myśli to w czwartek pojedzimy do naszych łobuzów . Może pogodoa w końcu na weekend dopisze i zamiast gry w kręgle ( chociaż to przednia zabawa ) poleżymy na plaży . Poza tym czekają nas Dni Sławy , koncerty , sztuczne ognie .
Tu jednak w tym roku raczej posłuchamy imprezy z dala , bo z chłopacmi nie ma kto zostać:/
Póki co delektuje się jeszce ciszą w domku , bo za tydzień to będzie gwarno już;) I mam kolejną książkę do przeczytania . Nielli pytała co podczytuje , a Jomo dziwiła się , ze czytam , bo wie , że ja za książkami nie przepadam . Chyba jednak okazuje się , że poprostu mam za mało czasu na czytanie , bo teraz przysiadam wieczorem i do pierwszej w nocy ślęczę nad książką ;) Nie jest to jakaś ambitna literatura , takie odnosze wrażenie , a są to książki autorstwa Sparksa .
Dzisiejsze zdjęcia to jeszcze prace z przed weekndu robione telefonem i w sumie jedna anielinka i misia już są w podróży do nowych domków .
Oczywiście nie osiadłam na laurach całkowicie po weekndzie i w dwa dzionki powstała parka mini-misiów ( mają po 40 cm , a zwykle mniejszych niż 50 nie szyłam ).Uszyły się dwie króliczki na życzenie pewniej Pani :) . Iiii , okna umyłam , iiii kwiaty się błyszczą ,iiii ..... ogórki znów na tapecie były , iiii... No nie umiem siedzieć na tyłku :D
Kobitki moje, Baby Gago z http://chatkababygagi.blogspot.com/, Domku na końcu świata http://domzakoncemswiata.blogspot.com/ dziękuję za pamięc w rozdawanym wyróznieniu :) A teraz powracam do książki. :) Dobrej nocki i jutrzejszego dnia .:)
.jpg)