poniedziałek, 9 marca 2015

Wiosna ...

... Właściwie to jeszcze zima , ale słonko przygrzewa w dzień i nocnego mrozu już nie widać . Moje parapety , jak co rok , zaczynają przypominać małe warzywniaki . :) Jeszcze trochę i sadzonki warzyw zostaną przeniesione to nowego tunelu foliowego . Małżonek wymyślił nową robotę i oczywiście pomoc jest mu niezbędna . I tak ku mojemu niezadowoleniu , bo chłop wymyśla ... przecie nasz foliaczek był całkiem , całkiem , przytrzymuję , podaje , włączam , przynosze ... Ale robota ma się ku końcowi i pewnie za chwilkę pochwale cały ten pomysł ;). 
Oczywiście nie porzuciłam szycia i zgromadziłam całkiem sporą gromadkę szyjątek . Właśnie ze względu na nadchodzący sezon ogrodowy chciałam zrobić zapas , aby tydzień przed Wielkanocą móc dołączyć do kiermaszu świątecznego . Także dziś spora porcja tej gromady  wiosennych panieniek i nie tylko :).















czwartek, 12 lutego 2015

Mam chwilkę

Mam chwilkę czasu nim pójdę po starszą latorość na przystanek ... Pączka może? :))) Smażycie ? 
Ja przedpołudnie spędziłam w kuchni . Moje pączki nie są idealne kształtem , ale smakują ...mmmmm:) Są też faworki i maleńkie pączki beż nadzienia , bogato lukrowane . 
A wczoraj ubrałam zamówioną króliczą parkę. Jest też anieliczka w bieli w sam raz jako dodatek do prezentu komunijnego czy na chrzciny . 
A teraz mały spacer przed popołudniowym kawkowaniem z koleżanką z pączkim w tle i przed wieczornym tapetowaniem ... Wymyśliłam sobie tapetę na jedną ścianę w sypialni za zagłoweim łóżka ... mąż od wczoraj przymierza się do tego , a bardzo nie lubi tapet . Mam nadzieję , że pączki załagodzą jego nerwy w czasie klejenia :D 








środa, 11 lutego 2015

Witam cieplutko w lutym :) Minęły ferie i pomału rozkręciłam się z robotą to znaczy wpadłam w codzienny rytm dnia . Muszę przyznać , że nie bardzo lubię zmiany w rozkładzie zajęć w ciągu dnia i lubię gdy postawione sobie zadania  są wykonane . Wszelkie dni wolne , święta i remonty ( a był mały ) wybijają mnie z rytmu i ciężko mi się pozbierać  ... ot taki charakterek. :))) Pomału myślę o wiośnie i lada dzień wysiewam kwiatuszki do doniczek , pelargonie zimujące już pomalutku budzę do życia . I znów będę chodzić rozdarta ... szycie czy ogród .:) Dlatego staram się, w ten jeszcze zimowy czas , poszyć troszkę wiosennych anielic i nie tylko .Obok będziecie mogli jednym kliknięciem sprawdzić , które szyjątka są dostępne wraz z opisem i cenami . 
Teraz uciekam do kuchni dokończyć gotowanie obiadu .  Szykujecie się na jutrzejsze pączkowe szaleństwo? Właśnie skończyłam robienie listy produktów , bo od rana będzie u mnie pachnieć drożdżami i powidłami . Mmmmniammmm :)
A teraz spora porcja zdjęć . Miłego oglądania :)
















poniedziałek, 29 grudnia 2014

Świąteczne wspomnienie :)

I nawet życzeń nie było na blogu ... , ale przychodzę do Was w czasie , w którym wielu z nas robi sobie małe podsumowanie roku . Chyba natura ludzka inaczej funkcjonuje gdy wie , że coś się kończy i nadchodzi nowe ... wiąże z nowym inne nadzieje , wyznacza cele na nowy czas :) . Na fb poszły życzenia , a tu mały bilans będzie :) . To był dla mnie przełomowy rok mojej pasji . Jeszcze w styczniu nie myślałam o tym by to co robiłam z materiałami zmienić w pracę . Mąż zachęcił , obiecał pomóc w złożeniu wniosku na dotację i tak zaczęłam przygodę z papierami :) . Samodzielnie wyczytałam , wypytałam i napisałam swój bussines plan i tak w dniu moich urodzin , w kwietniu zastałam w drzwiach kopertę z pozytywnym rozpatrzeniem mojej sprawy , a od czerwca "Niespokojna dusza " stała się firmą :) . Jestem dumna z siebie ... :D . Dziś mogę napisac śmiało , że od wielu lat to była najlepsza moja decyzja :D . 
Dziś leniuchuje poświątecznie u tesciów , czytam książki , przeglądam stronki i jest jakoś dziwnie ... A dlaczego? Ostatnie trzy miesiące były istnym maratonem szyciowym , z paluchów złazi skóra do tej pory i chyba w końcu odsypiam długie wieczory spędzone przy maszynie , bo bez wyrzutów budzę się nie wcześniej niż o 9.30 :))). Plan na najbliższy rok ? Marzy mi się tak rozkręcić szycie , by za rok móc napisać , że kolejne 365 dni moja mała pracownia będzie działać :).  
A w rodzinie? Mamy pierwszaka w klasie , który nas zaskoczył swoją bystrością . Trzecioklasista nadal uczy się pilnie i bierze udział w konkursach .Warzywka obrodziły , udało się obsiać kolejne połacie naszego ogródka , zagospodarować otoczenie stawku ... Bardzo udany roczek :)
Życzę Wam i sobie samych udanych dni w nowym roku :). 
Zapraszam Was do mojego miejsce na fb.





niedziela, 16 listopada 2014

Minął miesiąc .... :) Liście opadły , pogoda nas rozpieszcza i czuć powiew świąt . Wszystkie rękodzielniczki tworzą dekoracje i przeróżne rzeczy , które mogą być fajnym prezentem dla bliskich . U mnie też podobnie ... Od trzech lat dla mnie to bardzo pracowity czas , a teraz podwójnie , gdyż moja cierpliwość w wystawianiu zdjęć w różnych grupach została wynagrodzona :) . Pan Marcin czeka właśnie na trzecią mega- pakę moich prac :) . W związku z tym szykuje kolejne partie anielic i zwierzakó dla niego jak i szykuję zapas kiermaszowy na grudzień . Wiąże się to z szyciem do późnego wieczoru i dziurami w paluchach , bo naparstek ... no nie potrafię sie z nim zaprzyjaźnić , plastery są lepsze;) . A teraz uciekam lekko się ogłupić oglądając tv;) Pozdrawiam tych , którym jeszcze chce się zaglądnąć do mnie :D