poniedziałek, 9 marca 2015

Wiosna ...

... Właściwie to jeszcze zima , ale słonko przygrzewa w dzień i nocnego mrozu już nie widać . Moje parapety , jak co rok , zaczynają przypominać małe warzywniaki . :) Jeszcze trochę i sadzonki warzyw zostaną przeniesione to nowego tunelu foliowego . Małżonek wymyślił nową robotę i oczywiście pomoc jest mu niezbędna . I tak ku mojemu niezadowoleniu , bo chłop wymyśla ... przecie nasz foliaczek był całkiem , całkiem , przytrzymuję , podaje , włączam , przynosze ... Ale robota ma się ku końcowi i pewnie za chwilkę pochwale cały ten pomysł ;). 
Oczywiście nie porzuciłam szycia i zgromadziłam całkiem sporą gromadkę szyjątek . Właśnie ze względu na nadchodzący sezon ogrodowy chciałam zrobić zapas , aby tydzień przed Wielkanocą móc dołączyć do kiermaszu świątecznego . Także dziś spora porcja tej gromady  wiosennych panieniek i nie tylko :).















4 komentarze:

  1. Piękne te Twoje szyjątka zawsze zachwycają:) Pozdrawiam kochana i życzę powodzenia na kiermaszu :))))))) Monia

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne są...lubię na nie patrzeć :)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne jak zwykle. Hodowli zazdroszczę.
    Oj a ja poległam na jednodniową grypę (bom szczepiona) i nie dałam rady zasiać swoich ziółek. Te torebkowe mają duże różnych niepotrzebnych dodatków.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czesc super lale! Mam pytanie jak gestym sciegiem szyjesz te lale I jakim na zakretach I polkolach? Z gory dziekuje!!

    OdpowiedzUsuń