Jejuka , jak mnei dawno tu nie było:D Nie , nie byłam ,ale czasu nie było , żeby coś pisać. Po pierwsze , byliśmy u teściów , a tam an grzybkach , na pożegnaniu sezonu letniego nad jeziorem Sławskim . Potem smutne okoliczności , bo odeszła babcia męża i znów wyjazd . Dziś debiut przedszkolny odbył sie z powodzneim , musze przyznac . Dziś będę spać spokojniej;) W między czasie odbieram góre maili od dobrych duszyczek , które chcą pomóc Amelce . I jak to mówią , jak nic się nie dzieje to... , a teraz tyle emocji , tyle pracy , tyle zamówień . Także zdję relacje zdjeciową . Królisia to zamówinie dla dziewczynki , która w krótce przyjdzie na świat . Aneilice doszyte zostały do Warszawskich kobitek , bo podebrałm im;) No i ja we wlaśnej osobie z moimi przedszkoalkami.
środa, 1 września 2010
Mix;) grzybki , króliczki i anioły.
Jejuka , jak mnei dawno tu nie było:D Nie , nie byłam ,ale czasu nie było , żeby coś pisać. Po pierwsze , byliśmy u teściów , a tam an grzybkach , na pożegnaniu sezonu letniego nad jeziorem Sławskim . Potem smutne okoliczności , bo odeszła babcia męża i znów wyjazd . Dziś debiut przedszkolny odbył sie z powodzneim , musze przyznac . Dziś będę spać spokojniej;) W między czasie odbieram góre maili od dobrych duszyczek , które chcą pomóc Amelce . I jak to mówią , jak nic się nie dzieje to... , a teraz tyle emocji , tyle pracy , tyle zamówień . Także zdję relacje zdjeciową . Królisia to zamówinie dla dziewczynki , która w krótce przyjdzie na świat . Aneilice doszyte zostały do Warszawskich kobitek , bo podebrałm im;) No i ja we wlaśnej osobie z moimi przedszkoalkami.
piątek, 27 sierpnia 2010
Trzy , dwa , jeden , start:D
Ogłaszama , że blog już ma swój kształt , znajdziecie tam zasady sprzedaży i zakupu oraz pierwszą aukcję , zgadnijcie czyja;)Tak , tak , wystawiłam , ale teraz trzeba rozkręcić maszynę i rozgłosić wszystkim , że chcemu pomóc .Także kłaniam się do samje podlogi do Was i prosze o pomoc. Piszecie , że banerek nie działa , czy wszyscy macie problem?
czwartek, 26 sierpnia 2010
Nowy blog i proszę o pomoc
Już jest. Narazie jeszcze trzeba dopracować może , nie jest idealny może , ale liczy się to , że już są dziewczyny , które chcą oddać swoje prace . Ba, ja już mam nawet pierwszą kupującą , która z niecierpliwości przebiera nóżkami ;) .
środa, 25 sierpnia 2010
Mało anieliska;)
Ta smukła kobietka powstawał powoli i mozolnie , ale wiecie , że głowę moją zaprząta sprawa Amelki. Miała to byc laleczka , a nei anielica i charakter raczej młodzieżowy;) Wedłu życzenia ma kręcone wlosięta spięte w koczka , klapeczki , korale i torebusię. Ubrałam ją w jeansową spódnicę i skromną bluzeczkę , a że chłodne już wieczorki to dostała sweterek;) Teraz czekam na powrót z urlopu przyszłej właścicielki i ocen;) Przy mnie leżą dwa golasińskie śpioszkowe kobitki i ich koszulinki , ale sił już nie mam na wykańczanie , więc przyszłam do Was.
Aukcje dla Amelki
wtorek, 24 sierpnia 2010
Amelka

24.08.2010 3 latka i 3 miesiące Amelkowe i jednak potwór wrócił
I okazało się. Przed kwadransem. Przyznam, że myślałam tylko o wznowie w OUN, ale nie...oczywiście gratisy od życia muszą być. Jest jeszcze wznowa szpikowa, a to dużo gorzej rokuje bo to wznowa mieszana, do tego wznowa wczesna:( Przed nami 5dniowe przygotowanie do mega chemii. Amelka ma już wlew 24godzinny i sterydy. Śpi mój Kwiatuszek taki śliczny ze spineczką we włosach. Niedługo już znów nie będą nam spineczki potrzebne. Po tych 5 dniach przygotowania, płukania pierwszy blog chemii, której jeszcze nie miała. Takiej na granicy wytrzymałości organizmu i jak przeżyje a PRZEŻYJE te 2 bloki i zabijemy te wstrętne blasty to będzie decyzja jakim torem dalej. Także najważniejszy znów jest pierwszy miesiąc. I wytrzebienie komórek białaczkowych. W płynie było ich ponad 90%. Kosmos!!!!!Zakładamy, że wszystko pójdzie dobrze, da radę Skarbek choć będzie ciężko. Na tej chemii nie ma sił, wymiotuje się non stop. Nie wiem co to będzie. Niesamowicie ważne też będą badania choroby resztkowej w 28 dniu.
O ewentualnym przeszczepie będziemy myśleć póżniej, oczywiście wchodzi też w grę, ale na razie jest TU i TERAZ. Amelka musi dać radę przez te najbliższe dni, tygodnie. Nie dociera to wszystko do mnie. Naprawdę czuję, że to jakiś zły sen. I zaraz będziemy w domu.
Szukamy mieszkanie we Wrocławiu, bo do domu prędko nie wrócimy. Nawet jeśli będą przerwy między blokami to czeka nas przetaczanie krwi, płytek i musimy być blisko szpitala.
Jutro punckcja lędźwiowa i aż 3 rodzaje chemii w kanał. A Amelka nawet wczorajszych popunkcyjnych plasterków jeszcze nie powoliła mi zerwać. Ciężki czas Kochani. Potrzebujemy także Waszych sił i pomocy, bo nie damy rady:(
To wpis z kroniki choroby tej kruszynki . Jeszcze chwilę temu biegała , było dobrze , a dziś zaczyna kolejną walkę .
Wiele z Was pewnie zna forumowe życie. Rozmawiamy o kłopotach , o dzieciaczkach , o pracy o pasjach. JA też od dawna pisuję na forum eDziecka , tam tez poznałam naszą Darsi . Niby nie znamy się osobiście , ale czasem wiemy więcej niż bliskie nam osoby w realu. Amelka to córcia koleżanki z forum dzieciaczków lipcowych . Dziewyczna prosiłą nas o dobre myśli , modlitwę i czary , żeby było dobrze . Póltorej roku temu podziałalo , tydzień temu podziałało , rezonans nie wykazał guza . Dziś padła straszliwa diagnoza. Ania , koleżanak mamy Asi , wspiera ich opierunkiem , gorącym daniem i odwiedzinkami w szpitalu u małej kruszynki. Rodzice odchodzą od zmysłów.Teraz szukają mieszkania we Wrocławiu . Proszą o pomoc. Przecież tu tyle dobrych duszyczek bywa. Liczy się każdy grosik .
Dumam jescze nad aukcją jakiegoś szyjątka mojego . Cz macie pomysł jak można im pomóc.
Chodzę i rycze po kątach od wczoraj . Póki co Amelka dziś dostała poduchę Zuzkę , ale nie wiem czy za tydzień nie będzie jej odebrana .Troszkę to wszystko bez składu , ale naprawde ciężko ogarnąć to co się dzieje z nimi.
http://pomoz-amelce.pl/index.html
poniedziałek, 23 sierpnia 2010
Kolejny tydzień...
Witam po weekndzie . Z racji prognoz pogodowych , że to niby ostatni gorący weekend , olałam szycie i grilowałam , leżakowałam nad pobliskim jeziorem , piłam pifko , jadłam kiełbache, leżałam , spacerowałam....;)Dzis powrót do szycia i pokaże Wam dawno niewidziane u mnie królisie ;) Michlinka , Zuzka i Krycha to kobitki , które też pojada do Jastrzębia . Przesympatyczna właścicielka galerii Rybka wypatzryła je na blogu i poprosiła o trio .Chyba nie wyszlam z wprawy szycia długouchów;) Jest też Kasieńka . Nie wiem gdzie się uda w podróż, bo to zamóionko Pani , która wyjechała na urlopik , ma skromny dostęp do netu , nei widziała jej na oczy , adresik do wysyłki jest mało czytelny i narazie Kasia siedzi sobie i czeka na wieści;)Jutro z ranka zabieram się za lalę , tzn będzie to anielica bezskrzydłowa;) , ma być lalą poprostu;) Będe tworzyć , bo ma mieć spódniczkę , bluzkę , torebusie , klapeczki ...
.jpg)