wtorek, 19 października 2010

Zimnooooooooo....


..... zimnoooooo, szybciej ciemnoooooo, dzieć mały znów zakatarzony , a mnei się nic nei chce;)
Przynudzam , wiem , bo czytam , że wiele z Was ma taki sam klimat w głowie jak ja . :) . Przed weekendem goniłam małża do sklepu po materiał do wypychnaia szyjątek , bo przecież skończy się w sobotę ten co mam , a ja? A ja jeszcze dziś nie wykończę tamtygo;).
W ramahc braku natchnienia , pewnego znudzenia i próby pobudzenia może jakiś uspanych pogładów energii wzięłam się za odmienną anielice . Męczyłam ją dokładnie dwa i pół dnia:) . Stwierdziąłm , że nie pobudziła , a jescze bardziej rozdrazniła , bo trzeba było dopracować nowy twór , co jakoś szło pod górę. No , ale nie poddałm się chociaż wczoraj miałam już ja rzucić w kąt;).
Teraz wzięłam się za coś według mnie mneij wymagającego czyli króliczki . Jedna będzie prezencikiem dla pewniej Krystynki ode mnie , a druga to zamówienie . Jutro w ramach kolejnej próby pobudzenia energii wybieram sie po materiały ;)
Cóż , życze Wam lepszej formy niż moja:D

16 komentarzy:

  1. Anieliczka cudna. Berecik z antenką rozbrajający:) A na nóżkach to ona ma kozaczki?!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anielica Paryżanka w berciku cudna !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Ona jest boooooska!!!!!!!!!!!!! i te buty!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem co jest ale większość nie ma na nic ochoty i rozdrażniona czymś :D ja też ale powiem Ci że jak masz takie dzieła tworzyć w rozdrażnieniu to mogę Cię podrażnić:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna jest! Pomysł miałaś rewelacyjny! :-)
    I rzeczywiście, jeśli Ty w rozdrażnieniu takie cuda tworzysz, to nic, tylko Cię drażnić! ;-)
    PS. Pewnie Cię to nie pocieszy, ale u mnie starszy ma anginę a młodszy przeziębiony. I w domu sajgon ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nowa Anielinka cudowna :) nie wiedzieć czemu trochę z twarzy przypomina mi bajkowych "Sąsiadów" :P Ale jest piękna :)
    Nastrój...u mnie też melancholijny...nic się nie chce :(
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajna tonacja. Na dodatek już przygotowana na jutrzejszą pogodę i jak zwykle DAMA. Właśnie dziś męczyłam czesankę w tych samych barwach (zamówienie). Niedługo pokarzę nowe broszki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomimo Twojej niemocy anielica superowa!!!A JAKIE MA ŚWIETNE BUTY!!!!Pozdrawiam Cię i życzę powrotu do sił i energii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Warto było się "pomęczyć" te 2,5 dnia, bo ta odmieniona anielinka jest po prostu boska!!!
    A przesilenie jesienne, to fakt mnie również dokucza;-(

    OdpowiedzUsuń
  10. Panna francuzeczka cudna. Tak mi się skojarzyła w tym bereciku. Niech Ci może to rozdraznienie nie mija , skoro jst takie tworcze :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczności:)Bardzo podobaja mi się Twoje Damy:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Anielicy w takim stroju cieplutko w te mrożne dni będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Delfinko dostałaś u mnie wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. какой замечательный беретик !!! ОЧЕНЬ красивый ангел :) мне очень понравился :)

    OdpowiedzUsuń