czwartek, 11 lutego 2010




?Jak przystało na Tłusty Czwartek w całym domku pachnie słodkościami . Właśnie zasiadłam z kawką i talerzykiem faworków i niby - pączusi własniego wypieku. A , że aparacik w ruchu był to cyknęłam fotkę zalążkowi nowego stadka jakie zadomawia się u mnie;)

8 komentarzy:

  1. Maniammmmm, a mi sie tak chce pączka... a czekam za łukim, aż wróci z pracy i przywiezie:)))
    gąski słodkie:))
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. A poczęstuję się chętnie, mimo że jestem już po dwóch pączusiach a co jak szaleć to szaleć ;) Gąsiarki powiadasz - ja też mam :D Zaraz wrzucę swoje to się dziewuszki zaprzyjaźnią. Śliczniusie są.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne kaczuszki...urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gąski śliczności, ale jak ja bym takiego domowego faworka zjadła, mniaaaaaaaaaam... ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Gąski śliczniusie i z jakich ładniutkich materiałów uszyte :)
    Faworków zazdroszczę,pychotka...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za pochwały . Materiały to koszule z ciuchlandów;) A teraz lecę szyć kwiotki z biustonosza:DDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne gąski:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń