Mammmm , mam ,maszynę za ... dużo kasy :))) Gdyby nie dotacja nigdy w życiu nie miałabym takiej maszyny . :) Piękna , pachnąca fabryką z mnóstwem bajerów , których pewnie nie odkryję w najblizszym czasie. Maszyna prosta w obsłudze i co mi najbardziej przeszkadza , że nie ma automatycznego wyłączania się po jakims tam czasie .Zośka nei wymagała włącznia i wyłączania , a tu zapominam się . Pewnei to kwestia przyzwyczajenia , a narazie nie wiele szyłąm na niej . Kolejny zakup to 50 meterkó fantastycznych materiałów z http://houseofcotton.pl/ . Szkoda tknąc takich materiałów , bo sam widok kompletu wzbudza motyle w brzuchu :) Po neidzieli kolejna porcyjka z innego sklepu i pewnie znów będe się chwalić :) Materiały sa , a zamówniebiało- czarne czyli para ślubna . Drugim odciągaczem od szycia jest ogród i dziś troszkę prywaty w postaci naszego , osobistego wodospadu :) Miłego , przedłużonego weekendu :*
środa, 18 czerwca 2014
czwartek, 29 maja 2014
Kiermasz i zakupy
Zacznę od zakupów ... czy tez tak macie , że jak brak kasy to wszystko fajne i chciało by się mieć, a jak jest to nei wiadomo na co się zdecydowac? Co prawda tych drugich chwil jest o wiele za mało , ale takie rozterki teraz " przeżywam " w związku z przetworzeniem się w pracownei artystyczną . Ślęcze przy komputerze , przeglądam setki stron , sklepików , czytam opinie , ale myśle , że już niebawem będę mogła pochwalić się pierwszymi nabytkami :).
Galeria Świdnicka ponownie zaprosiła rękodzielników do współuczestnictwa w imprezie . Tym razem był to Dzień Matki i w związku z tym było trochę więcej szycia . Trudno było to pogodzić , bo pogoda wyciągała mnie z domu do ogrodu , ale troszkę poszyłam . Więcej pisania nie będzie , a teraz mała fotoleracja :)
piątek, 23 maja 2014
Jak pasja stała się pracą :)
Co będę Wam opowiadać jak wiele z blogowiczek zna ten temat . :) Od lutego ciężko pracowałam na to by " Niespokojna dusza " stała się oficjalną pracownią i dziś mogę się pochwalić , że tak własnie jest:) Już neibawem pochwalic się będę mogła nowym sprzętem i cudnymi materiałam , a co za tym idzie ... praca pełną parą ?;) Chyba by wypadało , a tu takie słońce za oknem . Myśle , że jakoś da się to pogodzić ... byle do jesieni , a wtedy chyba przyrosne do maszyny ;). Piszęc tego bloga nigdy nawet nie miałam śmiałości pomyśleć , że ten mój domowy warsztacik stanei się pracownią . Także jutro i w neidziele zapraszam do Glaerii Świdnickiej gdzie będzie mozna spotkac mnie i moje szyjątka . Dziś małą próbka czyli dwa zdjecia grupwe częsci towarzystwa , które będzie ze mną w dniu jutrzejszym :)
Miłego wypoczynku :)
niedziela, 11 maja 2014
Wyniki losowania :)
Dziś obiecane losowanie książkowe . Komentarze pozostawiły 24 osoby , a szanowny pan random wybrał wpis numer 17 czyli ...
Laura Mazur7 maja 2014 11:55
Zgłaszam się bo pragnę ją mieć! :)
Mój e-mail :
mazur.laura@gmail.com
Obserwuje i udostępniam na FB i google+ jako Laura Mazur
Pozdrawiam :)
Dziękuję za zabawe i już piszę wiadomoś do Laury :)
A mi brakuje kompletnie czasu na wszystko . Próbuje pogodzic dwie rzeczy czyli szycie i dalsze zakładanie naszego przydomowego ogrodu , a wieczorem padam na pysk . :) Postaram się w tygodniu wrzucic jakies zdjęcia z postępu prac... , ale nie obiecuje , bo od jutra muszę stawic się na dokształcanie , które ma mi pomóc i jest warunkiem do ptwrcia mojej pracowni ;) . Tydzień czasu to niby nie długo , ale dezorganizuje nam rodzinne życie ... ale jak trzeba to trzeba :)A tak na pocieszenie fotki z wielkanocnego kiermaszowania :) Pozdrawiam Was ciepło :)
wtorek, 22 kwietnia 2014
Aby wynagrodzic Wam nieoboecnośc...( cukierassss:))
... to od razu , bez zbędnych słów wyjaśnienia mam dla Was niespodzinkę w postaci książki . Pewnie niektórzy z Was pamiętają , że już dwa razy miałam przyjemnosc pośredniczyc w przekazaniu Wam książki autorstwa Renaty Kosin http://mimowszystkowiktoria.blogspot.com. Renatka to pracowita kobieta i właśnie wydano jej trzecią książkę , oczywiście pamiętała o mnie , a raczej o czytelnkiach mojego bloga i możecie stac się posiadaczami książki :) Jak zawsze u mnie jedynym wymogiem jest pozostawienie komentarza czy swojego namiaru . Książka będzie przekazana wraz z dedykacją osobistą od autroki :) Zapraszam do zabawy .:) Losowanie odbędzie się 11 maja takze zapisujemy się do 10 . :)
A co u mnie? Duuużo pracy było przed świetami , a niektórzy z Was wiedzą , że niebawem Niespokojna dusza stanie się oficjalną pracownią artystyczną , ale o tym napiszę następnym razem :)
piątek, 14 lutego 2014
Ciąg dalszy przywoływania wiosny :)
Dziś zacyznamy ferie zimowe , a za oknem wiosna prawie ... wiaterek chłodny , ale stokrotki cieszą oko swoim kwieciem ... nawet rano nei trzeba skorobac szyb auta;). Torby spakowane ... nie , nie , nie ja wybywam , ale chłopcy zostaną dziś dostarczeni do dziadków . A ja w sobote i niedzile goszczę ponownie w Galerii Świdnickiej i w zwiążku z tym trzeba było powiększy troszkę gorno przytulaków , żeby było mnie troszkę widac wśród minerałów jakie będą pokazywane w tych dniach. W tzw międzyczasie powstała para młoda i rodzinka królicza , która lada moment wyruszy w podróż zagraniczną :). Musze sie pochwalic przed Wami ostatnią moją " pasją" czyli książką;) . Wiem , wiem , neiktóre z Was popukaja się po głowie ... bo jak można tak późno odkryc , że czytanie to fajna sprawa;). Co prawda nei wiem jak długo to będzie trwało , bo już zamaiam nasiona warzywne i kwiatowe czyli szykuję się do sezonu i znów oddam się mojej kolejnej pasji ;). Narazie zaczytuję się wieczorami i szyję w dzień :) A teraz kilka uchwyconych chwil z moimi przytulakami . Pozdrówka dla Was :*
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Przywołuje wiosne :)
Narazie kolorami muszę ją zwabic ... wiem , wiem zwariowałam ... przeciez to nie marzec ... to styczeń ... a gdzie luty jeszcze ?:DDD Nie mogę nic złego powiedziec na obecną zimę , bo taka bezsnieżna , z dodatnimi temperaturami bardzo mi odpowiada . :) Tylko wciąż mówię do szanownego małżonka jak się zmienia punkt widzenia ... Pamiętam jeszcze tą ekscytację na widok białego puchu , na mroźne malowanki na oknie , na sanki w korytarzu , a człek podrósł troszkę i już mu się nie chce śniegu ... wszak to kłopot , drogi przysypane , palic trzeba więcje w piecu , dzieci poubierac w warst kilka ....:)
Tak czy siak rozweselam sobie czas oczekiwania na kolory za oknem i siegnęłam po barwne szmatki z moich zapasów . A , że zapas powiększył mi się za sprawą pewenj kobitki to wybierac było z czego . Króliczka pojechała juz do nowej włascicielki , a anieliczki czekają na chętnych , którzy je przygarną . :) Co do nowego projektu to właśnie szyję pare nowości dla kobitki , która obdarowała mnei materiałami. Jej pomysłem było ubranie ekologicznych miotełek , a że wiosta to Wilaknoc ... powstały królicze miotełki . :) Szklane kaczuszki dostały fartuszki i okrycie łebków . Powstały tez rożki z materiału na słodycze , serwety biezniczki , dokonałam reanimacji królioczka słomianego . Dobrze jest zając się czymś nowym , spróbowac coś zaprojektowac , naprawic :)Cieszę się , że nie zapomnieliscie o mnie :) A teraz kilka fotek .
Miłego tygodnia:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































.jpg)